Każdy ślub ma swój własny rytm. Są chwile pełne wzruszeń, trochę napięcia, mnóstwo uśmiechów, a później przychodzi moment, kiedy emocje puszczają i zaczyna się prawdziwe świętowanie. Tak właśnie zapamiętałem dzień Justyny i Rafała.
Od początku zależało mi, żeby ten reportaż był przede wszystkim opowieścią o nich i ich najbliższych. Lubię fotografować to, co dzieje się naprawdę – spojrzenia, gesty, uśmiechy i drobne sytuacje, których nie da się zaplanować ani powtórzyć. Staram się być blisko wydarzeń, ale jednocześnie nie ingerować w ich przebieg. Dzięki temu zdjęcia ślubne, które powstają, są naturalne i pełne prawdziwych emocji.
Po ceremonii przyszedł czas na wesele w Dworze Bogucin. Spokojniejsze i bardziej wzruszające chwile ustąpiły miejsca zupełnie innej energii. Były życzenia, pierwszy taniec, spotkania z rodziną i przyjaciółmi, a później parkiet, który szybko wypełnił się gośćmi.
O muzyczną stronę tego wieczoru zadbał zespół Havana. Dobra muzyka i świetnie bawiący się goście to dla fotografa idealne połączenie – wtedy wystarczy obserwować, być we właściwym miejscu i łapać kolejne spontaniczne momenty. Justynie i Rafałowi towarzyszyła również ekipa Marfilm, która zadbała o filmową pamiątkę z tego dnia.
W pełnym reportażu ślubnym zawsze staram się pokazać coś więcej niż tylko najważniejsze punkty uroczystości. Oczywiście są zdjęcia z ceremonii, pierwszy taniec czy wspólne fotografie, ale historię tworzą również wszystkie małe chwile pomiędzy: reakcje rodziców, rozmowy, spojrzenia, niespodziewany wybuch śmiechu czy szaleństwo na parkiecie. To właśnie z takich momentów po latach składają się wspomnienia.
Zapraszam do obejrzenia pełnego reportażu ze ślubu i wesela Justyny i Rafała w Dworze Bogucin – całej historii widzianej moimi oczami i zatrzymanej w kadrach dokładnie tak, jak wydarzyła się tego dnia.

Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie.