Portret to dla mnie coś znacznie więcej niż poprawne technicznie zdjęcie. To spotkanie, rozmowa i moment, w którym druga osoba może na chwilę zwolnić i być sobą. Podczas sesji portretowych bardzo zależy mi na spokoju i zaufaniu. Takich relacjach bez pośpiechu, bez presji, bez „pozowania na siłę”.
Światło oczywiście odgrywa ogromną rolę, podobnie jak świadome kadrowanie i technika, ale to dopiero początek. Najważniejsze dzieje się w spojrzeniu, w drobnym geście, w chwili, gdy ktoś zaczyna czuć się swobodnie przed obiektywem. Wtedy portret nabiera charakteru i autentyczności.
Takie sesje są dla mnie bardzo ważną częścią fotografii. Pozwalają skupić się na człowieku, jego energii i emocjach, a jednocześnie wykorzystać doświadczenie pracy ze światłem, które zbieram w bardzo różnych realizacjach. Efektem są portrety ponadczasowe, spokojne i prawdziwe, takie, które nie krzyczą, ale zostają na dłużej.
Na zdjęciu – Klaudia



