Reportaż fotograficzny to dla mnie coś więcej niż tylko „ładne zdjęcia z imprezy”.To bycie naprawdę blisko wydarzeń. W środku emocji. Tam, gdzie dzieje się prawda. W reportażu najbardziej lubię to, że nie reżyseruję rzeczywistości. Nie ustawiam ludzi, nie proszę o powtórkę uśmiechu czy tańca. Po prostu obserwuję, reaguję i łapię momenty, które trwają sekundę… a potem zostają na lata.
To zdjęcie lubię szczególnie. Wracam do niego co jakiś czas, bo ma w sobie wszystko, co w reportażu kocham najbardziej. Energia. Chaos, piękny dym. Światło, ręce w górze, śmiech, emocje, które aż wychodzą poza kadr. Zdjęcie powstało na weselu Justyny i Rafała w sali weselnej Dwór Bogucin . Cudowną atmosferę muzyczno – dymową stworzył Zespół Havana.
I to jest właśnie reportaż. Być tak blisko, żeby czuć atmosferę. I na tyle uważnie, żeby zdążyć ją zatrzymać.



