Niektórzy pytają mnie, po co jeżdżę na Podlasie. Odpowiedź jest prosta. Żeby było co wpominac i właśnie dla takich momentów.
Na zdjęciach gągoł w locie. Niewielki ptak, ale uchwycenie go w odpowiednim momencie wcale nie jest łatwe. Jest szybki, czujny i nieprzewidywalny. Tu nie ma miejsca na poprawki, albo trafisz w moment, albo go nie masz.
Fotografia przyrody to dla mnie coś więcej niż tylko robienie zdjęć. To czas spędzony w ciszy, obserwacji i skupieniu. W takich warunkach uczę się cierpliwości i uważności, które później bardzo przydają się w innych obszarach fotografii a szczególnie w reportażu i pracy z ludźmi. To właśnie dlatego wracam w te miejsca.


