Ślub Martyny i Daniela był jednym z tych dni, w których od samego początku czuć dobrą atmosferę i spokój. Przygotowania przebiegały bez pośpiechu, a emocje pojawiały się naturalnie, czyli dokładnie tak, jak lubię w reportażu ślubnym.
Ceremonia odbyła się w kościele św. Anny w Lubartowie. To miejsce ma swój wyjątkowy klimat i bardzo dobrze sprawdza się w fotografii ślubnej, barokowe wnętrza tworzą spokojną i ciepłą atmosferę.
Po ceremonii wszyscy przenieśli się do domu weselnego Sosnowe Uroczysko. Wesele od początku miało świetną energię bo grał nie kto inny jak Zespół Havana. Było dużo uśmiechu, rozmów i prawdziwych emocji. Takie miejsca i ludzie sprawiają, że zdjęcia ślubne są wyjątkowe i ponadczasowe .
W fotografii ślubnej najbardziej lubię momenty, których nie da się zaplanować. Spojrzenia, gesty, śmiech i emocje pojawiające się między oficjalnymi chwilami. To właśnie one po latach mają największą wartość.
Do wpisu dołączam kilka kadrów z tego wyjątkowego dnia 📸.


